Radny: Olimpiada tak, ale nie mamy żadnych argumentów…

kibice skokiZAKOPANE. Zakopiańskie władze pokłócić się potrafią o wszystko. Nawet jeśli się zgadzają co do idei ważnej dla miasta, to i tak są w stanie wytykać sobie błędy i niedopatrzenia. Tak też stało się podczas dyskusji nad organizacją w Małopolsce Zimowej Olimpiady.

Co prawda idei organizacji w Zakopanem oraz Krakowie Zimowych Igrzysk Olimpijskich sprzyjają wszystkie siły polityczne w mieście pod Giewontem, to jednak tzw. większość opozycyjna w Radzie Miasta chęć kandydowania do organizacji tej prestiżowej imprezy wykorzystać potrafi, by wytknąć włodarzowi jego – jak twierdzą niektórzy radni – zaniedbania.

Zaczęło się od tego, że Janusz Majcher podczas ostatniej sesji Rady Miasta poinformował rajców o spotkaniach zmierzających do przystąpienia do starania się o kandydaturę do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich Kraków- Tatry 2022.

– W tej sprawie wniosek przygotowała Rada Miasta Krakowa – poinformował włodarz miasta spod Giewontu. – W Zakopanem miałyby być rozgrywane konkurencje narciarstwa klasycznego.

Sama idea Olimpiady pod Giewontem radnym z zakopiańskiej opozycji się podoba, jednak…

– Olimpiada jest nam potrzebna – mówi Leszek Dorula, wiceprzewodniczący Rady Miasta Zakopane. – Ale czy burmistrzowi nie było wstyd podczas prowadzonych na ten temat rozmów? Skoro nie udało nam się tyle razy otrzymać prawa do organizacji Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym a przez te wszystkie lata nie powstała żadna sportowa inwestycja? Nie powstało nic! Jeśli nawet w Małopolsce i na Słowacji odbędzie się Olimpiada, to w Zakopanem w minimalnym stopniu.

Mimo słów krytyki burmistrz Zakopanego utrzymuje, że miasto w staraniach o organizację igrzysk starać się powinno.

– Ja twierdzę, że o Olimpiadę trzeba walczyć – mówi. – W rachubę wchodzi wykorzystanie środków z budżetu państwa. To jest jedyna okazja, by coś zrobić. Zapewniam, że nasze starania towarzyszące walce o organizację mistrzostw nie poszły na marne. Mamy m.in. złożone u marszałka projekty na 194 miliony złotych. Dziś jest bardzo przychylna atmosfera by te środki pozyskać.

Te zapewnienia włodarza stolicy Tatr jednak radnego Doruli nie przekonały. Jak twierdzi, pomysł organizacji Igrzysk Zimowych z Krakowem – miastem zadłużonym, w którym brakuje pieniędzy na oświatę, to mydlenie oczu.

– Mówienie o Olimpiadzie to nic więcej niż mówienie że cokolwiek się dzieje – twierdzi Dorula. – Nie mamy żadnych argumentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *