Rok bez Medali i… Kapituły

NOWY TARG. Po raz pierwszy od kilkunastu lat zdarza się tego roku kuriozalna sytuacja, w której żadnym nowym osobom nie zostały przyznane Medale za Szczególne Zasługi dla Miasta Nowego Targu, wręczane tradycyjnie podczas akademii z okazji Święta Niepodległości… Kapituła Honorowa formalnie nie istnieje.

Nowy Targ. Po raz pierwszy od kilkunastu lat zdarza się tego roku kuriozalna sytuacja, w której żadnym nowym osobom nie zostały przyznane Medale za Szczególne Zasługi dla Miasta Nowego Targu, wręczane tradycyjnie podczas akademii z okazji Święta Niepodległości… Kapituła Honorowa formalnie nie istnieje.

Medale odbiorą teraz tylko ci, którzy nie uczynili tego w zeszłym roku (można się domyślać, że na znak solidarności z osobami bezskutecznie wnioskowanymi wtedy do odznaczenia), czyli długoletni dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej w Nowym Targu – Stanisław Rakoczy i Ania Dziubas w imieniu Galerii BWA „Jatki”, zeszłego roku już dwudziestoletniej.

Jak doszło do takiej sytuacji?
Kapituła Honorowa działa w mieście od 2000 r., a na jej czele „z urzędu” stoi przewodniczący Rady Miasta. Prócz niego Kapitułę tworzą przewodniczący klubów Rady oraz do siedmiu osób spoza Rady. Tych ostatnich w nowotarskiej Kapitule było w minionej kadencji pięcioro.

Kadencja Kapituły jest czteroletnia. Miniona zaczęła się w 2008 r., a zakończyła we wrześniu br. Był to akurat gorący czas przewrotu w Radzie. Czyżby więc któryś ze zmieniających się wówczas przewodniczących czegoś nie dopilnował w tym ferworze? Okazuje się, że jednak nie.

– Próbowałem zwołać posiedzenie Kapituły, wyznaczyłem termin – mówi nowy przewodniczący, Paweł Liszka. – Ale nie było kworum, czyli co najmniej pięciu członków. Nowe wnioski o przyznanie medali tymczasem były – jeden dotyczył Nowotarskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w związku z 50-leciem jej istnienia, a drugi – Chóru „Gorce”, który obchodzi 60-lecie. No i nie zmieściliśmy się w czasie przed Świętem Niepodległości. Na pewno będę odtwarzał Kapitułę, prowadząc rozmowy z osobami spoza Rady.

Ubytki w składzie Kapituły, spowodowane były różnymi przyczynami: dwóch jej członków – spoza Rady zmarło. Dwóch radnych demonstracyjnie zrezygnowało z członkostwa po przykrej sytuacji, do jakiej doszło w zeszłym roku. Kandydatury dwóch osób wnioskowanych do odznaczenia zostały bowiem odrzucone podczas głosowania w Radzie. Jedna z nich nie zyskała akceptacji podczas głosowania w łonie Kapituły, w przypadku drugiej wyszły na jaw nowe okoliczności i dodatkowe informacje. Zważywszy na nie, również ówczesny przewodniczący Rady, Michał Glonek, w tym jednym przypadku na sesji zagłosował inaczej niż na posiedzeniu Kapituły.

Wcześniej nigdy nie zdarzyło się, by Rada odrzuciła w głosowaniu kandydatury przegłosowane wcześniej przez Kapitułę. Wskazane osoby nie byłyby też narażone na niemiłe przeżycia, gdyby posiedzenie Kapituły rzeczywiście było tajne. Stało się jednak inaczej.

– Zaproszenie na posiedzenie Kapituły zostało przez pracownika Urzędu Miasta upublicznione „z automatu”, tak, jak zaproszenia na posiedzenie komisji Rady – mówi ówczesny przewodniczący Rady, Michał Glonek. – Natomiast upublicznienie wyników głosowania w Kapitule nastąpiło podczas sesji. Zabiegał o to Lesław Mikołajski. Dyskutowana była wtedy sprawa pozbawienia Honorowego Obywatelstwa majora Iwana Zołotara, jednego z dowódców Armii Radzieckiej, biorącego udział w wyzwalaniu miasta. Istniejące w Statucie Miasta zapisy nie przewidywały pozbawienia kogokolwiek Honorowego Obywatelstwa, byłem jednak inicjatorem powołania komisji ds. spraw zmian w statucie, a te zmiany miały być również nowelizacją przepisów dotyczących funkcjonowania Kapituły. Po przewrocie w Radzie inicjatywa zmian statutowych jakby zamarła. Reasumując powiem, że wynik głosowania w Radzie nad zeszłorocznymi kandydaturami do odznaczeń uważam za słuszny, natomiast forma, w jakiej się to dokonało, na pewno pozostawia wiele do życzenia.

Po tej historii i z wymienionych wcześniej przyczyn już trudno było zebrać kworum w Kapitule, mimo, że przewodniczący komisji „z urzędu” są jej członkami. A czteroletnia kadencja Kapituły skończyła się we wrześniu. Z tym problem będzie się musiał uporać nowy przewodniczący, bo osób i instytucji zasłużonych jest jeszcze w mieście sporo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *