NOWY TARG. Na opublikowanie w Dzienniku Urzędowym Województwa czeka uchwała Rady Miasta określająca warunki, na jakich można uzyskać refundację przy wymianie systemu grzewczego na ekologiczny. Procedura będzie teraz, niestety, bardziej „biurokratyczna” i na dopłaty nie mogą już liczyć ci, którzy wyposażyli swoje kotłownie w piece na eko-groszek. Ale – uwaga! – kwoty refundacji będą wyższe niż wcześniej.
Poprzedni program dopłat
działał w mieście w latach 2006 – 2009 i cieszył się dość dużą popularnością. Istniał dopóty, dopóki odgórnie nie zlikwidowano gminnych funduszy ochrony środowiska (z takiego właśnie funduszu pochodziły w mieście pieniądze na dopłaty), a Regionalna Izba Obrachunkowa nie zakwestionowała przeznaczania budżetowych środków na dofinansowywanie prywatnych instalacji mieszkańców.
Efekt trwającego trzy lata projektu był jednak wymierny.
– Przez te trzy lata, dzięki wymianie palenisk, udało się powietrze w centrum miasta uwolnić od 2,5 tony PM 10, czyli pyłu zawieszonego rocznie – mówi szef referatu ochrony środowiska w nowotarskim Urzędzie Miasta, Dariusz Jabcoń. – Program służy likwidacji niskiej emisji. Efekty oczywiście byłyby większe, gdyby ekologiczne paleniska nie były punktowo rozproszone, lecz tworzyły skupisko.
W projekcie przyszłorocznego budżetu zarezerwowano na refundacje przy wymianie pieców (już tylko pieców, a nie całych instalacji, jak było wcześniej) ok. 40 tys. zł. Jeśli ilość wniosków przerośnie możliwości miasta, to wnioski nie zrealizowane zostaną automatycznie przesunięte na następny rok, w kolejności zgłoszeń.
Procedura ubiegania się o refundację będzie bardziej skomplikowana, ponieważ uwarunkowania dotyczące nowego regulaminu dyktowała Regionalna Izba Obrachunkowa.
Jeśli wiec ktoś, kto wymienił palenisko z węglowego na wykorzystujące: gaz (sieciowy lub ze zbiornika), olej opałowy, energię elektryczną, ewentualnie zainstalował w swoim budynku wspomaganie w postaci pompy ciepła – będzie chciał ubiegać się o refundację kosztów, musi po pierwsze przyjść do Urzędu Miasta, żeby pobrać wniosek. Po wypełnieniu wniosku musi stawić się ponownie, do podpisania umowy.
W latach 2006 – 2009 odbywało się to prościej, bo wystarczyło złożyć rachunki i faktury, by dostać refundację. Wtedy dopłata obejmowała też wymianę instalacji, lecz była niższa – w granicach 1.500 – 2.000 zł.
Teraz ubiegający się o refundację może dostać kwotę nie większą niż 75 procent poniesionych kosztów i 4 tys. zł brutto. Jest to już suma, która powinna zrekompensować zakup pieca na ekologiczne paliwo dla jednorodzinnego domu. Wysokość przyznanej refundacji nie będzie zależna od kubatury budynku.
W programie dopłat chodzi o wyeliminowanie kotłów na paliwo stałe, nawet nowoczesnych palenisk retortowych, dlatego w tej edycji piece na eko-groszek nie będą już objęte refundacją.
Na razie o możliwość pozyskania refundacji pytało w Urzędzie kilka osób, większego zainteresowania trzeba się spodziewać wiosną, kiedy właściciele nieruchomości będą chcieli wymieniać piece stare lub zdefektowane.
Ponieważ doświadczenie pokazało, że niektórzy „przedsiębiorczy” posesorzy najpierw starali się o dopłaty, a potem znowuż instalowali w swojej piwnicy piec na węgiel, „bo taniej wychodzi” – beneficjenci muszą spodziewać się kontroli. Powrót do pieca węglowego traktowany będzie jako zerwanie umowy, a więc tego, kto otrzymał refundację, lecz nie ogrzewa domu ekologicznie – czeka jej zwrot wraz z odsetkami.
Po opublikowaniu uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa potrzebne będą jeszcze dwa tygodnie na jej uprawomocnienie się. Wtedy będzie już można składać wnioski.