PIŁKA NOŻNA. Zwycięstwo, remis i porażka to bilans spotkań trzech podhalańskich drużyn w 14 kolejce spotkań grupy wschodniej IV ligi.
Komplet punktów wywalczył jedynie lider z Poronina. Poroniec w spotkaniu rozegranym na sztucznej nawierzchni boiska przy COS w Zakopanem nie bez problemów pokonał 2:0 Rylovię Rylów. Obie bramki gospodarze zdobyli w drugiej połowie. – Śmiem twierdzić, że to było najtrudniejsze spotkanie w tym sezonie. Goście zaprezentowali się bardzo korzystnie i byli bardzo wymagającym rywalem. Wystarczy powiedzieć, że w pierwszej połowie tylko dzięki opatrzności i świetnej postawie w naszej bramce Rafała Gawrona zawdzięczamy, że nie straciliśmy gola. Po przerwie i zmianach jakie dokonaliśmy nasza gra wyglądała lepiej. Po raz kolejny Robert Drąg potwierdził, że jest klasowym zawodnikiem, który potrafi zmienić w pojedynkę oblicze spotkania. Sposób w jaki zdobył wyrównującą bramkę to był istny majstersztyk – ocenił trener Porońca Tomasz Rogala.
Punktami na swoim boisku podzieliła się z beniaminkiem z Jadownik Kotelnica Watra Białka Tatrzańska. Gospodarze objęli prowadzenie w 51 min a wyrównujące trafienie stracili w doliczonym czasie gry. Białczanie wygraną powinni sobie zapewnić już w pierwszej połowie, ale zmarnowali w tej części gry kilka wyśmienitych sytuacji. – Na pewno jest spory niedosyt, bo uważam, że z przekroju gry zasłużyliśmy na zwycięstwo. Przy wyrównującym trafieniu błąd popełnił arbiter, który chwilę wcześniej nie odgwizdał ewidentnego faulu na naszym zawodniku. Poszła kontra i goście wyrównali. Szkoda, ale powodów do paniki nie ma. Gramy dalej – powiedział trener Watry, Stanisław Strama.
Bez punktów z Tymbarku wrócili piłkarze z Zakopanego, którzy przegrali 0:2. – Powiem szczerze, jestem mocno zawiedziony i rozgoryczony nie tyle grą, co faktem, że po raz kolejny przyszło mi grać niemal „gołą” jedenastką. W takich okolicznościach trudno myśleć o korzystnym wyniku a ten gdybyśmy grali w optymalnym zestawieniu był on naprawdę w naszym zasięgu – powiedział trener Zakopanego Marian Tajduś.
Poroniec Poronin – Rylovia Rylów 2:0 (0:0)
1:0 Drąg 68, 2:0 Waksmundzki 88. Sędziował Bartłomiej Zaremba z Krakowa. Żółte kartki: Babik-Tabor, Krupa, Ostrowski. Widzów: 200
Poroniec: Gawron – Wszołek, Babik, Prokop, Potoczak – Zasadni (90 Czerwiec), Chrobak, Gogola (46 Drąg), Waksmundzki – Grela (46 Walczak Wójciak), Drobny (60 Ustupski).
Rylovia: G. Baran – Stwarz, Strona, Ostrowski, Tabor – Wilk (81 Pleszyński), Motylski (70 Jarosz), Handzlik, G. Baran – Szewczyk, Krupa.
Jak padły bramki?
1:0 68 min – po podaniu z głębi pola, Drąg w sytuacji sam na sam sprytnie lobuje bramkarza rywali
2:0 88 min – precyzyjny strzał w długi róg Waksmundzkiego.
Kotelnica Watra Białka Tatrzańska – Jadowniczanka Jadowniki 1:1 (0:0)
1:0 Teper 51, 1:1 Rydz 90. Sędziował Sławomir Radwański z Krakowa. Żółte kartki: Zubek – Wojtowicz. Widzów: 200
Watra: Truty – Kowalczyk, Strama, Zubek, Skawski – Janasik, K. Bochnak (81 G. Bochnak), Teper (60 Rabiański), Duda – Nowobilski (56 Kuchta), Remiasz
Jadowniczanka: Piątek – M. Kulig, Ł. Kulig, Zuzia, Wojtowicz – Bojkowicz, Bujak (73 Węgrzyn), Pytel (84 Sucha), Święch, Legutko (84 Mól) – Rydz.
Jak padły bramki?
1:0 51 min – po rzucie rożnym i strzale Remiasza piłka trafiła w jednego z rywali, dopadł do niej Teper i uderzeniem z powietrza dał swojej drużynie prowadzenie
1:1 90+4 min – w ogromnym zamieszaniu w polu karnym Watry, Rydz wywoskuje piłkę i uderza po długim rogu
KS Tymbark – KS Zakopane 2:0 (0:0)
Zakopane: Pyskaty – Floryn (84 Sawina), Leniewicz, Drobny, Babicz – K. Kurnyta, Drabik, Frasunek, Król – Wesołowski, S. Kurnyta.