Start do etapu Tour de Pologne? – Tak, ale targujmy się…

Start do etapu amatorów na nowotarskim rynku latem 2010 r. Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. Oferta jest godna rozpatrzenia, lecz koszty zbyt wysokie – tak można streścić opinię radnych z komisji sportu, turystyki i promocji, wyrażoną na prośbę burmistrza. Wyrażoną jednak niechętnie, gdyż na posiedzeniu komisji nie był obecny żaden z burmistrzów ani skarbnik, a dodatkowe informacje okazały się potrzebne.

Oferta Lang Team Fot. Anna SzopińskaOd burmistrzów oczekiwali bowiem radni odpowiedzi na pytanie, czy np. mają wolę podjęcia negocjacji ze starostwem i z okolicznymi gminami na temat partycypowania w kosztach startu do etapu Tour de Pologne. Od skarbnika chcieli się dowiedzieć, czy w budżecie miasta w ogóle są pieniądze, które można przeznaczyć na takie sportowo-promocyjne wydarzenie.

Cała sprawa wzięła się stąd, że Czesław Lang przedstawił miastu propozycję zorganizowania w mieście startu do jednego z etapów przyszłorocznego Tour de Pologne, zaplanowanego na 1-2 sierpnia 2013 r. Towarzyszy takiemu startowi – jak tego roku latem w Rabce-Zdroju – cała promocyjna otoczka w postaci transmisji telewizyjnych. I wszystko wyglądałoby pięknie, gdyby nie podany w ofercie Lang Team koszt tej przyjemności: 250 tysięcy zł.

Odpowiedzi na ofertę Czesław Lang oczekuje szybko, gdyż najpóźniej w lutym (jak to było w przypadku Rabki) muszą być podpisane umowy z miastami-gospodarzami startów do kolejnych etapów. Burmistrz poprosił więc o opinię komisji sportu, żeby wiedzieć, w jakim kierunku ma działać.

I wtedy radni z komisji zaczęli łapać się za głowę. Organizatorzy winszują sobie bowiem 250 tys. zł za promowanie miasta startowego na antenie ogólnopolskiej przed, po i w trakcie wyścigu (czyli za 90-minutową bezpośrednią relację telewizyjną w TVP1, zwiastuny tydzień przed wyścigiem w najlepszym czasie antenowym, informacje na pozostałych kanałach: TVP2, TVP Sport, TVP Info, Sport.tvp.pl oraz w porannym programie „Kawa czy herbata”, emitowanym w całości z miejsca startu). Tymczasem 300 tys. zł, jak kojarzą radni, to kwota dotacji sportowych w mieście na cały rok…

– Jeśli pan burmistrz wskaże jako źródło finansowania oszczędności w Urzędzie, bo koszty jego funkcjonowania, mimo wyników w innym rankingu, są wysokie na tle innych urzędów, to jestem „za”. A jeśli chciałby wziąć te pieniądze ze ścieżek rowerowych, to nie – zadeklarował na wstępie radny Andrzej Rajski.

– Gdyby skarbnik powiedział, że znajdą się pieniądze, ale kosztem hokeja, to ja też jestem przeciw – wtórował mu radny Jacek Kubowicz.

Rozpatrywali też członkowie komisji wersję, co by było, gdyby Nowy Targ nie przyjął propozycji Lang Team-u, dochodząc do wniosku, że wtedy zapewne organizatorzy skierują swoją propozycję np. do Bukowiny Tatrzańskiej.

W sposób bardziej systemowy myślał natomiast radny Michał Glonek, przekonując, iż turystyka rowerowa ma tę przewagę nad innymi sportami, że jest formą rekreacji masowej i w tym kierunku poszła już cała Europa. Jako przykład podał Livigno we włoskiej Lombardii – przez cztery miesiące w roku raj dla narciarzy, a potem mekkę rowerzystów, którzy mają do dyspozycji 100 kilometrów pięknych tras w dolinie z całą rekreacyjną infrastrukturą i ośrodkami odnowy biologicznej.

– W sytuacji, kiedy zablokowana jest budowa wyciągów narciarskich, mamy tu idealne warunki, żeby budować infrastrukturę rowerową – mówił on. – Ale jeśli będziemy to robić w takim tempie – minie wiele czasu, tymczasem inne samorządy nie śpią i znowuż my będziemy musieli nadrabiać… Dlatego chcielibyśmy od burmistrza uzyskać harmonogram działań przy budowie ścieżek rowerowych i pod tym kątem budujmy możliwość organizowania startu w Tour de Pologne. Chodzi o to, by wiedzieć, że w najpierw będziemy mieć tych 17 kilometrów, potem 23 kilometry, a potem jeszcze 5 do Rogoźnika. Wtedy można w telewizji promować konkretny produkt, bo promocja musi być obliczona na konkretne efekty i korzyści z tego, czyli na to, żeby turysta przyjechał.

Proponował, by negocjować z organizatorem Tour de Pologne poprowadzenie trasy na odcinku nowotarskim nowymi drogami, które gwarantują efektowne podjazdy, czyli pętlą przez osiedle Nowe, Robów, Kowaniec.
Jego pomysł związany z Tour de Pologne to także Rok Rowerowy 2013 w Nowym Targu z szeregiem imprez promujących ten rodzaj sportu i rekreacji – nie tylko z etapem dla dzieci i amatorów przy okazji startu, ale także zawodami rowerowymi na poziomie szkolnym, rowerowym maratonem górskim, do jakiego kiedyś bezskutecznie zapraszała miasto stacja Czorsztyn-ski, trialem, rajdami idt. Start do etapu Tour de Pologne byłby wtedy ukoronowaniem całorocznych imprez jednośladowych.

Jak zostanie przyjęty pomysł radnego mocno zaangażowanego w ścieżki, zależy od woli organizatora kolarskiego wyścigu. Ale został odnotowany.

– Trudno przy promowaniu skupiać się na jednym tylko walorze – dyskutował jednak z tym entuzjazmem dla rowerowych ścieżkach Marcin Jagła – naczelnik wydziału infrastruktury społecznej i promocji w nowotarskim Urzędzie Miasta, prezentujący ofertę Lang Team-u. – Oprócz wizji ścieżek rowerowych mamy „miasto ze smakiem”, status Miasta Papieskiego i turystykę pielgrzymkową, tradycyjne rzemiosło, turystykę gorczańską. Z euroregionalnym wsparciem chcemy utworzyć strefę rekreacji ze szlakiem rowerowym na Turbacz i środki na to są przyznane. Impreza kolarska jest szansą, żeby o tych elementach opowiedzieć.

Przy formalnym wyrażaniu opinii o zasadności organizowania w Nowym Targu startu do etapu Tour de Pologne lwia część członków komisji – w liczbie pięciu – wstrzymała się od głosu, co oznacza, że „tak” jest bardzo warunkowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *