NOWY TARG. Niepokojące wieści o kłopotach firmy Alpine związanych z budową Stadionu Narodowego, autostrady A-1 i drogi ekspresowej S-5; wreszcie o ogłoszeniu upadłości (doniesienia z końca września) – wzbudziły też obawy radnych o nowotarską inwestycję, której głównym wykonawcą jest to konsorcjum, czyli o dokończenie budowy krytej pływalni.
Czy w
związku z
sytuacją firmy
rzeczywiście
wystąpiły jakieś
zagrożenia dla
terminu wykonania
basenu i perturbacje
w pracach?
– Nie mamy od wykonawcy
żadnych
sygnałów, by
roboty miały
przebiegać
niezgodnie z harmonogramem lub by występowały jakieś niepokojące okoliczności – uspokaja Wilhelmina Schab z wydziału inwestycji nowotarskiego Urzędu Miasta. – Na razie wykonawca sprawdza się w miarę dobrze. W tej chwili prace ogólnobudowlane są wykonane w 50 procentach, rozpoczął się montaż niecek basenu. Do końca kwietnia obiekt ma być gotowy, potem dwa miesiące będą potrzebne na rozruch technologiczny oraz uzyskanie zgody na użytkowanie. Pod koniec lipca, jak przewidujemy, będzie już można korzystać z pływalni.
Przypomnijmy, że poważne kłopoty przeżywała inwestycja na początku, zeszłego lata, kiedy deszcze zalewały wykopy i wystąpiły opóźnienia w stosunku do harmonogramu. Ale, zgodnie z zapewnieniami wykonawcy, stracony czas udało się nadrobić.
W przyszłym tygodniu budowa osiągnie bardzo spektakularny etap – montażu niecek. Stalowe wanny (wybrane jako technologia najnowocześniejsza, najbardziej szczelna i higieniczna), będą przywożone w elementach, wprowadzane przez główne wejście i spawane.
Całe przyziemie powoli wypełni się ciągami technologicznymi i mnóstwem urządzeń, m.in. do uzdatniania wody. Woda w basenie nie będzie chlorowana. Wybrano metodę membranowej elektrolizy soli kuchennej, która sprawia, że nie wytwarzają się podchloryny, tylko kwas podchlorawy o właściwościach dezynfekcyjnych. Tak uzdatniona woda jest bezwonna, bezsmakowa i niezasolona, pobawiona związków, które mogą wywoływać podrażnienia skóry i śluzówki.
Wewnątrz obiektu, prócz ścian niecek, widać już okrągłe wycięcia pod dwie wanny jacuzzi, widać też gabaryt ścianek wspinaczkowych (wysokość 6,10 metra) na południowej ścianie pływalni.
Konstrukcję dachu podtrzymują potężne drewniane dźwigary o długości 24 metrów każdy, zaimpregnowane tak, by je uodpornić na działanie basenowych oparów. Antykowana na „stare drewno” i odpowiednio zaimpregnowana będzie też drewniana okładzina piętrowej części elewacji od strony zachodniej.
Dach obiektu został wyłożony jasnopopielatym, dość elastycznym tworzywem. Płaty łączone przez zgrzewanie mają zapewniać całkowitą szczelność (gwarancja na wytrzymałość tego pokrycia jest 6-letnia). Na dachu znajdują się wyloty systemów wentylacyjnych, także konstrukcje przygotowane pod montaż solarów, które co prawda nie będą miały wielkiego udziału w zaspokajaniu energetycznych potrzeb pływalni, ale latem powinny jej zapewnić ciepłą wodę użytkową.
Na tym samym poziomie, co galeria dająca widok na obie niecki, znajdują się pomieszczenia odnowy biologicznej, siłownia, komora solna, pokoje administracji, miejsce pod przyszłą kawiarenkę.
Ponieważ większość urządzeń nie jest jeszcze zamontowana – na razie nie widać, jak skomplikowanym systemem i zbiorem ciągów technologicznych będzie pływalnia.