Koncert „Gorców” i gości – uroda wykonań, siła radości

gorcegoscie16Koncert pod patronatem dziennika internetowego PODHALE REGION

NOWY TARG. Świąteczno-noworoczne koncerty Chóru „Gorce” i jego gości to już nowotarska marka, gwarancja poziomu i dobrej zabawy. Tuż przed Sylwestrem śpiewacza grupa zaprosiła do MOK-u na kolejne takie wydarzenie. Koncertowanie oświetlał tytuł „W dzień Bożego Narodzenia”, a z kolędą przyjechały do „Gorców” dwa inne zespoły.

Sam nowotarski chór, pod dyrekcją Joanny Szczerby, w pierwszej części prezentował – z towarzyszeniem fortepianu -kolędową klasykę: staropolską, ludową i bardziej współczesną. We wspaniałym, wielogłosowym wykonaniu, zabrzmiały m.in. „Witaj, gwiazdo złota…”, „Jam jest dudka Jezusa małego”, a z całą siłą wybuchło:

– Świat doczekał się tej chwili, gdy się nam nim Bóg pochylił – wziął ludzki kształt…

Od góralskich ubiorów pokaźnej, amfiteatralne na scenie ustawionego Chóru – aż bił blask.

O własną instrumentację – w postaci wiolonczeli, skrzypiec, fortepianu, ukulele – postarała się dziewczęca Grupa „Arabeska” z Jabłonki, pod dyrekcją Agnieszki Zalewy. I warstwa muzyczna, i skoczne aranżacje ulubionych kolęd – „Wśród nocnej ciszy…” „Mędrcy świata, monarchowie…” – sprawiły, że te wykonania radowały uszy i serca. Kolędą „Ponad regle, turnice…” oczarował publiczność góralski duet, a rozmaitości swojego repertuaru dowiodła „Arabeska”, wykonując na koniec anglojęzyczną pastorałkę „Jezus z żłobku”.

Prawdziwy ruch na scenie zaczął się jednak z wkroczeniem na „9 Siyłu”, czyli młodziutkiej a znakomitej góralskiej grupy pod kierunkiem Elżbiety Porębskiej-Mędoń, wychodzącej od najstarszej tradycji i szczycącej się najwyższym poziomem. „9 Siył” – z Matką Boską, gwiazdą, Turoniem, trochę już podrośniętym Jezuskiem, szopką i całą rekwizytornią – pokazał Fedory, czyli dynamiczne, dowcipne jasełka bazujące na starym scenariuszu z wpływami słowackimi, z czasów, kiedy ten tekst rozprzestrzeniał się tylko w ustnych przekazach. Gdyby ktoś nie wiedział – nazwa pochodzi od bacy Fedorcyka, który przewodzi gromadzie pasterzy w jasełkach.

Każdy członek tej grupy, łączącej utalentowaną i ukształtowaną regionalnie młódź z rożnych miejscowości Podhala i Podtatrza – to artystyczna indywidualność. Wszyscy byli znakomici, ale największe brawa zebrał najmłodszy zespołowicz, 12-letni Łukasz Kostecki, występujący w roli Dziada i Turonia.

– Niek wom Pon Bóg tak nawali,
Jake-ście nom dziś nadali!..

– pożegnał się z widownią, wywołując salwę śmiechu.

Pod koniec koncertowania chór gospodarzy wystąpił jeszcze z kolędami góralskimi, a w finale wszystkie grupy – bez wcześniejszej próby – wykonały wspólnie: „Hej, Malućki…”, „Raduj się, świecie” i „Lulajże Jezuniu”.

Swoje płyty przywiozły na ten koncert zarówno „Arabeska”, jak i powstały w styczniu „9 Siył”. Zaledwie miesiąc po zawiązaniu się, grupa wsławiona występami w telewizyjnym „Ziarnie”, wydała piękny suwenir – dwupłytowy album „Przy betlejemskik horak” w opracowaniu plastycznym Marcina Ozorowskiego, który zawiera jedną płytę z kolędami i pastorałkami podhalańskimi – ponad 50 minut (w tym krótkie jasełka) oraz drugą płytę 20-minutową z typową podhalańską muzyką i śpiewem (piszczałka jednootworowa i śpiew, śpiew wielogłosowy, tradycyjna muzyka podhalańska – nuty drobne, sabałowe, koza). Na album składa się także książeczka z opisanymi przez dr hab. Annę Mlekodaj zwyczajami bożonarodzeniowymi na Podhalu. W książeczce można też znaleźć: teksty wszystkich kolęd w gwarze, kilka słów o zespole „9 Siył” oraz o jego członkach i osobach gościnnie występujących na płycie.

„Gorce” i ich goście

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *