POWIAT NOWOTARSKI. Po raz pierwszy odbył się w Nowym Targu powiatowy Dzień Seniora (przy okazji Międzynarodowego Dnia). Inicjatorzy i organizatorzy obchodów to strażacy-emeryci, ale uczestniczyły w Dniu reprezentacje co najmniej kilku stowarzyszeń. Było uroczyście, sympatycznie i wesoło. Niestety, niezbyt tłumnie. Następnym razem uczestników będzie więcej.
Po mszy w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa całe grono przeszło do sali widowiskowej MOK-u. Dzień Seniora obchodzili wspólnie emeryci i renciści pożarnictwa, policji, Uniwersytet Trzeciego Wieku, Stowarzyszenie Przyjaciół Serca. Wśród gości znalazł się m.in. prezes Małopolskiego Zarządu Wojewódzkiego Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa – Tadeusz Wielgus. Honory domu pełnił powiatowy prezes – Stanisław Barnaś. Razem wręczali oni odznaki „Za zasługi dla Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa RP” czterem osobom: Marii Zając, Helenie Gryni, Marii Kamoń i Romanowi Kordeczce.
Za poświęcenie i zaangażowanie w działalność kół i stowarzyszeń upominki dostali w podzięce: Szczepan Handzel, Władysław Haza, Marian Gacek, Jan Wilczek, Jan Sokołowski, Ryszard Grzegorzewski, Marian Drożdż, Anna Mrugała, Maria Wieczorek, Irena Zając, Maria Fryda, Leszek Szwarkowski, Elżbieta Odziomek, Andrzej Zając, Jan Panek.
– Stereotyp niedołężnego starca wciąż, niestety, w społeczeństwie pokutuje, dlatego Dzień Seniora jest znakomitą okazją, by uzmysłowić sobie, że osoby starsze nie tylko nie powinny być odsuwne na boczny tor, ale trzeba zauważyć, iż życiowa rola seniorów rzeczywiście zaczyna się zmieniać. Ludzie w wieku 70 a nawet 80 lat potrafią być wciąż aktywni na różnych polach – mówił prezes Barnaś.
Natomiast wywołany na scenę komendant powiatowy PSP, kpt. Mariusz Łaciak, składając seniorom życzenia, dziękował równocześnie za wszystko, czego się od starszych kolegów nauczył.
– Jest nas tak wielu, a tak mało na tej sali... – zawstydzała nieobecnych pani prezes UTW, Maria Kopytek, zapewniając, że przyszłoroczny Dzień Seniora będzie już organizowany wspólnie, przez wszystkie stowarzyszenia, by trudy nie musiały spoczywać na barkach jednego prezesa.
– Najważniejsze, żebyśmy byli sprawni... – winszowała koleżankom i kolegom nieposzyta lokomotywa UTW, zachęcając do wszelkiego rodzaju aktywności ruchowej, nordic walking, gimnastyki itd.
– Musimy się czuć potrzebni!.. – odpowiedziano jej z sali.
Wzruszającym prezentem dla seniorów stał się koncert młodych wokalistów ze Studia Piosenki Septyma Doroty Kret – refleksyjny, melodyjny, od serca.
Konferansjerkę (i mikrofon) miał w swoich rękach Mateusz Papierz ze skawiańskich (i nie tylko) „Trutni”, dzięki czemu sceniczna część Dnia Seniora toczyła sie wartko i dowcipnie. A kiedy jego kamraci w finale postanowili przynieść zgromadzonym trochę uciechy, salwy śmiechu już nie cichły. Kto nie słyszał szalonego występu, niech się przynajmniej dowie, co oznaczają dochodzące z gmachu Sejmu okrzyki: „Sto lat, sto lat!…” Otóż debatę nad wiekiem emerytalnym.
W kabarecie – różne śmiecie,
W Sejmie, gminie i powiecie…
– dokazywały „Trutnie”, nie oszczędzając żadnego szczebla władzy.