NOWY TARG. Malowanie obrazów, pisanie wierszy, robienie ciekawych zdjęć, niemalże z całego świata, podróże w najdalsze zakątki globu, a teraz tworzenie niezwykłej ceramiki. To kolejna pasja Beaty Zalot, redaktor naczelnej Tygodnika Podhalańskiego, a przede wszystkim dziennikarki.
Galerię w „Ruczaju” tym razem wypełniły gliniane dzieła Beaty. Ciekawe w formie i kolorystyce. Wśród nich dominują koty, które to autorka darzy sporą sympatią, ale nie brakuje i liści, mis, a nawet aniołów.
„Spotkanie przy Ruczaju” odbywające się już po raz trzeci, uświetnił, tym razem, koncert w wykonaniu Zuzanny Wiercioch, zdobywczyni drugiego miejsca w tegorocznym ogólnopolskim Konkursie Piosenki Różnej, który odbywał się w ramach festiwalu Muzyczna Zohylina. Akompaniował jej na gitarze Maciej Najbor.
Dziennikarka jest znana już z tego, że prócz pracy zawodowej ma coraz to nowe pasje i w każdej odnosi sukces. Przed laty zaczęła pisać wiersze. Teraz ma na swym koncie kilka tomików: „Przesyłki ciszy” wydane w 1998, „Pomiędzy” z 2008, czy rok potem wydane „Szepty”. Beata pisze i opowiadania. Kilkanaście lat temu stanęła przy sztalugach i tak zaczęła się jej przygoda z malarstwem. Jej akwarele to swoiste wycieczki w ciekawe zakątki świata. Są na nich migawki z wysp Grecji, Cypru, Laosu, Wenezueli, Indii, Nepalu, Indii, Azerbejdżanu, czy Australii, ale i pobliskich miasteczek Słowacji oraz Polski i Ukrainy. Utrwala na nich pejzaże, podwórka, kręte uliczki i zaułki miast. Jej prace brały udział z sukcesem w konkursie amatorskiej twórczości plastycznej. Można je było podziwiać na licznych wystawach indywidualnych w Nowym Targu, Zakopanem, Nowym Sączu, Krakowie, Nowym Tomyślu, Suwałkach, Kazimierzu Dolnym, a nawet w Warszawie. W ubiegłym roku debiutowała ze swą wystawą fotograficzną „Dzieci świata”.
Beata Zalot, pracuje w Zakopanem, mieszka w Gronkowie, jest absolwentką filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz nowotarskiego I LO im Seweryna Goszczyńskiego. Od kilkunastu lat jest związana z Tygodnikiem Podhalańskim, wcześniej z Gazetą Wyborczą.
Zdjęcia Beata Szkaradzińska