WYWIAD. Rozmowa z Markiem Trzaskosiem, wiceprzewodniczącym Rady Miasta Zakopane, o projekcie uchwały dotyczącej referendum ws. odwołania burmistrza miasta.
Program XXXII Sesji Rady Miasta Zakopane, punkt 8. Podjęcie uchwały o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania Burmistrza z powodu nie udzielenia absolutorium…
Tak. Musimy wprowadzić pod obrady rady taki punkt. Taki jest wymóg ustawy. Mówi on o tym, że jeżeli burmistrzowi nie zostanie udzielone absolutorium, to w ślad za tym obligatoryjnie przewodniczący rady powinien taki projekt uchwały poddać pod głosowanie.
W zeszłym roku burmistrz absolutorium nie otrzymał, głosowania nad referendum jednak nie było…
Tak, ale dlatego, że ustawa również precyzuje to, że jeśli od dnia wyborów nie minął 9 – 10 miesięczny okres, to referendum nawet – przy nie udzieleniu burmistrzowi absolutorium – nie może się odbyć. Jednocześnie to, że taki projekt się pojawił w programie najbliższej sesji, jeszcze nie przesądza o tym, czy referendum się odbędzie. Nie wiemy czy radni będą głosowali za, czy przeciw przeprowadzeniu referendum.
Jednak radni w kuluarach na pewno na ten temat rozmawiają. Na jaki wyniki głosowania się zanosi?
Na chwile obecną projekt uchwały wprowadziła koalicja a więc jedenastu radnych. Jeśli chodzi o moją skromną osobę, to nie umiałbym w stu procentach określić, jak radni będą głosować.
Jeśli radni zadecydują o tym, by referendum jednak przeprowadzić, to co dalej?
Zgodnie z prawem komisarz wyborczy ustala datę jego przeprowadzenia. Nastąpiłoby najprawdopodobniej jeszcze w tym roku.
Referendum będzie się wiązało z kosztami, które poniesie miasto…
Tak. Przeciwnicy referendum głośno podnoszą ten temat. Ja pozwoliłem sobie spytać komisarza wyborczego jak duże to koszty. Z informacji jaką uzyskałem wynika, że to byłaby kwota około 40 tysięcy złotych.
Jeżeli mieszkańcy zadecydowaliby o odwołaniu burmistrza, to odbędą się wybory i miasto poniesie kolejne koszty?
Jeżeli doszłoby do wyborów, to byłyby one finansowane z Budżetu Państwa.