NOWY TARG. Dyrektor wydziału nadzoru prawnego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, dr Mirosław Chrapusta, zajmuje się teraz jednocześnie dwoma wnioskami związanymi z funkcjonowaniem nowotarskiej Rady Miasta. A Prokuratura Rejonowa bada przypadek kradzieży kruszywa podczas rozbiórki torowiska.
Jednym jest wniosek wicestarosty, jednocześnie szefa nowotarskiego Koła Platformy Obywatelskiej, Macieja Jachymiaka, o pozbawienie mandatu radnego miejskiego Marka Batkiewicza, któremu wicestarosta zarzuca prowadzenie działalności gospodarczej na mieniu gminy.
Drugi wniosek, podpisany przez grupę radnych, wpłynął do nadzoru po minionej sesji Rady Miasta, a jest prośbą o zajęcie stanowiska w kwestii niepoddania przez przewodniczącego Rady pod głosowanie złożonych na sesji wniosków formalnych.
– Obie sprawy dyrektor traktuje jako pilne – zapewnia pani Joanna Żurek-Wójcik z wydziału nadzoru prawnego. – W pierwszym przypadku mamy już większość dokumentów, ale wymagają one jeszcze analizy, żeby przedwcześnie nie ferować wyroków. W drugim przypadku grupa radnych kwestionuje prawidłowość prowadzenia sesji. To zgłoszenie też będziemy analizować. A stanowisk można się spodziewać już wkrótce.
Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu – na wniosek burmistrza – bada natomiast przypadek wywozu kruszywa z nasypu bocznicy kolejowej. Rozbiórki kolejowych urządzeń dokonywała tam firma działająca na mocy umowy z miastem. Sprawa została ujawniona w sierpniu, przez interweniujących mieszkańców. Roboty zostały zaraz wstrzymane, spisano protokoły, firma została zobowiązana do zwrócenia „podsypki” w terminie do 15 września.
Wnikliwie zajmowała się tą sprawą komisja komunalna Rady Miasta, słuchając wyjaśnień wiceburmistrza Jana Kolasy oraz naczelnika wydziału geodezji i gospodarki nieruchomościami, Janusza Jakobiszyna, domagając się też treści umowy z wykonawcą, która mogła nie być dość precyzyjna. Wiceburmistrz Kolasa, podkreślając, że firma wykonawcza przyznała się do winy, skłonny był traktować wywóz kruszywa jak „nieporozumienie”.
Podczas minionej sesji Rady wiceburmistrz Eugeniusz Zajączkowski poinformował natomiast o złożeniu do prokuratury zawiadomienia o kradzieży mienia miasta.
– Burmistrz Kolasa nie do końca był wtedy zorientowany – tłumaczył on informacje podane na komisji. – A takiego wniosku nie kieruje się w pośpiechu. Po zbadaniu protokołów doszliśmy do przekonania, że było to działanie umyślne, dające podstawy, by uznać je za zabór mienia gminy. Materiał dowodowy jest dołączony do wniosku do Prokuratora Rejonowego.
Wkrótce Klub Radnych „Niezawisłość” złożył w związku z tym przypadkiem oświadczenie, w którym czytamy:
(…) Z przebiegu tych wyjaśnień wnioskujemy, że burmistrzowie początkowo próbowali bagatelizować sprawę, a gdy nabrała rozgłosu, złożyli zawiadomienie o przestępstwie. Zabieg ten jest próbą ratowania twarzy burmistrzów, gdyż to oni ponoszą odpowiedzialność za treść umowy o wykonanie prac, przeprowadzenie przetargu oraz kontroli wykonania umowy.
Kolejnym zabiegiem mającym na celu odwrócenie uwagi mieszkańców od sprawy kradzieży jest podjęta próba odwołania prezydium Rady oraz rozpętana w tej sprawie awantura na sesji w dniu 6.09.12. (…) W związku z powyższym żądamy, aby Burmistrz Miasta pilnie wyjaśnił zachowanie swoje oraz swoich zastępców w tej sprawie oraz aby podał treść zawiadomienia o przestępstwie, które złożył. Szczególnie interesuje nas, czy jest w nim mowa tylko o kradzieży, czy także o wadliwie sporządzonej przez burmistrza umowie, braku nadzoru i złamaniu ustawy o zamówieniach publicznych.
Prowadząca sprawę kruszywa spod torów pani prokurator Anastazja Huzior powiedziała nam, że jest ona w tej chwili na etapie zupełnie wstępnym, po przyjęciu zawiadomienia i przed słuchaniem świadków. Coś więcej na ten temat będzie wiadomo w przyszłym tygodniu.
Klub Radnych, który sygnował oświadczenie, otrzymał odpowiedź od burmistrza Marka Fryźlewicza, z opisem (wcześniej przez nas podawanym) kolejności zdarzeń i działań magistratu w tej sprawie. Konkluzja jest taka, że „(…) stwierdzenia zawarte w oświadczeniu Klubu Radnych „Niezawisłość” z 10 września 2012 r. są bezpodstawnym naruszeniem dóbr osobistych osób z Kierownictwa Urzędu”.
Odpowiedź burmistrza – na zdjęciach.
Na ile autorzy oświadczenia będą taką treścią usatysfakcjonowani, to już inna kwestia.