REGION. Do tej pory każda gmina mogła mieć 60 procentowe zadłużenie w stosunku do swego rocznego dochodu. Już od kolejnego roku będzie ono wyliczane indywidualnie i znacznie niższe… Samorządy drżą i protestują. Nie mają wątpliwości, że wstrzyma to ich inwestycje. Mocno dotknie to też przedsiębiorców, realizujących gminne inwestycje. A jest walczyć, o co. Jak wyliczono w całej Polsce jest to kwota 8 miliardów!
Jakie zadłużenie będą mogły więc mieć od nowego roku gminy, powiaty, województwa? Sprawa nie jest wcale prosta. Zgodnie z ustawą z 2009 roku każda gmina, powiat, województwo będzie je miało wyliczane indywidualnie na podstawie dochodów bieżących. To rozwiązanie, dlatego uderzy szczególnie w te gminy, które stawiają na swój rozwój i inwestycje…W protest włączyła się teraz gmina Jabłonka. Jak bowiem obliczono, ta niezwykle prężnie rozwijająca się od lat gmina będzie mogła mieć w 2013 roku zaledwie 15 procent zadłużenie. – Włączyliśmy się w akcję „Stawka większa niż 8 mld”, Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej projektu ustawy o zmianie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego – wyjaśnia wójt Antoni Karlak. – Chodzi nam o to, że decyzją o zmniejszeniu dla samorządu możliwości zadłużenia, zamyka nam się możliwość inwestycji, ogranicza rozwój naszej infrastruktury. Nie mając możliwości finansowych na wkład własny przez zaciągnięcie pożyczek, czy kredytów nie będziemy mogli zdobywać unijnych funduszy! A należy pamiętać, że dziś Polska się rozwija dzięki samorządom miast i gmin. Teraz samorządy w całej Polsce mają tylko 63 miliardy zadłużenia, a Państwo jest zadłużone na 900 miliardów!
Wójt nie ukrywa, że już teraz widzi „czarny scenariusz” upadających kolejno firm remontujących i budujących szkoły, drogi, czy inne gminę inwestycje związane np. z ochroną środowiska. To będzie się wiązało bezpośrednio z utratą pracy dla wielu mieszkańców danego obszaru. – Zbieramy, więc podpisy i wspieramy inicjatywę Komitetu, nie chcemy dopuścić do tego, że zostaniemy bez możliwości zaciągnięcia kredytu na wkład własny do realizowanej inwestycji – dodaje sekretarz gminy Andrzej Woszczek.
Zgodnie z informacjami Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej rocznie polskie samorządy: gminy, powiaty i województwa wskutek centralnych zmian ustawowych tracą 8 miliardów złotych. Tymczasem to na nie przerzuca się równocześnie coraz to nowe zadania, równocześnie nie zapewniając na nie finansowania. To w ich gestii jest już budowa wszystkich, poza krajowymi, dróg, infrastruktury podziemnej, oczyszczalni ścieków, kanalizacji, czy obiektów użyteczności publicznej. Samorządom udawało się ich realizowanie tylko dzięki maksymalnemu wykorzystywaniu unijnych funduszy. Jednak, by je zdobyć, samorządy musiały mieć wkład własny, ten zdobywały zaciągając często kredyty i pożyczki. Zdaniem Komitetu rząd rekompensuje sobie ubytki w budżecie podnosząc VAT, akcyzę od paliw, czy składki rentowe. Niestety takich możliwości na zdobycie większej ilości środków do swego budżetu nie mają samorządy, których równowaga finansowa została, tym samym zachwiana. To, dlatego pojawił się pomysł na obywatelski projekt ustawy w obronie finansów lokalnych. Jego celem ma być odzyskanie stabilności finansowej gmin, a co za tym idzie wykorzystanie kolejnych środków unijnych dla rozwoju kraju i powstawanie, tym samym nowych miejsc pracy.Obawy Orawian podziela i Edward Siarka, poseł ziemi Podhalańskiej, rodem z Orawy. – Taki zapis w ustawie o finansach publicznych skutkuje tym, że większość samorządów czeka w 2013 roku paraliż inwestycyjny. Dotknie to szczególnie te, które teraz dużo inwestują. Mogą mieć one kłopoty z bilansowaniem nawet swych wydatków bieżących. Tymczasem ustawa wymusza np. przekształcanie zadłużonych szpitali, których to zobowiązania musi pokryć powiat, tak jak w przypadku naszego szpitala w Nowym Targu. Ogólnie sytuacja gmin jest rzeczywiście taka, że mają one coraz większe obciążenia, jak chociażby z tytułu prowadzenia całej oświaty. Przypomnę. W ubiegłym roku rząd zachęcał do rozbudowy przedszkoli, a w nowym budżecie nie ma na to środków finansowych… Teraz od nowego roku na gminy spadnie nowy problem – gospodarka śmieciowa i jej uporządkowanie. Te wszystkie dodatkowe zadania skutkują przecież wzrostem wydatków bieżących dla gmin.
Poseł interpelował więc już w tej sprawie u ministra finansów Jana Vincenta Rostowskiego początkiem roku. Wyłuskał, że poczyniona przez RIO symulacja wykazała, że wprowadzenie indywidualnego wskaźnika zadłużenia dla samorządów spowoduje nie tylko ograniczenia polegające na zaciągnięciu nowych zobowiązań, ale i spłatę tych już istniejących. Tym samym dotknie to te najbardziej rozwojowe i aktywne w pozyskiwaniu unijnych funduszy samorządy. – Taka, a nie inna konstrukcja wskaźnika powoduje, że zwiększenie dochodów skutkuje obniżeniem wskaźnika dla lat następnych – stwierdził poseł w swej interpelacji, pytając, czy minister prowadzi symulację wskaźnika zadłużenia i czy interpretacja obowiązującej ustawy, nie doprowadzi do paradoksu, że nie będzie się opłacało pozyskiwanie środków inwestycyjnych z Unii.
Minister Finansów w swej odpowiedzi tymczasem zapewnia, że o zmiany wnosili sami samorządowcy. – Strona samorządowa w stanowisku Zespołu do Spraw Systemu Finansów Publicznych Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego z dnia 19 września i 28 października 2008 w sprawie projektu ustawy o Finansach Publicznych oraz projektu ustawy Przepisy Wprowadzające Ustawę o Finansach Publicznych w wielu proponowanych rozwiązaniach wychodzi naprzeciw postulatom samorządów – stwierdziła w imieniu ministra Hanna Majszczyk, podsekretarz stanu MF. Zapewniła też w imieniu ministra, że wskaźnik spłaty zobowiązań jednostek samorządu terytorialnego jest na bieżąco monitowany, a sama ich sytuacja oceniana. – Należy zaznaczyć, że jednostka samorządu terytorialnego posiada osobowość prawną, a gospodarkę finansową prowadzi we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność. Na podstawie planu dochodów i wydatków oraz przy wykorzystaniu instrumentu, jakim jest wieloletnia prognoza finansowa, jednostka samorządu terytorialnego samodzielnie podejmuje decyzje o realizacji inwestycji. Podjęcie decyzji o rozpoczęciu inwestycji powinno zostać każdorazowo poprzedzone wnikliwą analizą w zakresie wpływu realizowanej inwestycji na sytuację finansową danej jednostki samorządu terytorialnego, a w tym w szczególności na możliwość jednostki do spłaty zaciągniętych zobowiązań.
Z kłopotem zostaną więc samorządy.