NOWY TARG. Znany jest już porządek sesji Rady Miasta zwołanej 20 na września o godz. 15.30. Przewodniczący Michał Glonek, tak, jak zapowiedział na poprzedniej sesji, by nie być posądzonym o próbę „zamiatania pod dywan” wniosków złożonych przez grupę radnych, w kolejnych punktach umieszcza: odwołanie przewodniczącego Rady, wybór nowego przewodniczącego, odwołania radnych Jacentego Rajskiego i Gabriela Samoleja z funkcji wiceprzewodniczących Rady, wybór nowych wiceprzewodniczących i przyjęcie rezygnacji przewodniczącego komisji rewizyjnej z tejże funkcji oraz wybór nowego przewodniczącego komisji.
Razem z wnioskami na stole prezydialnym podczas poprzedniej sesji znalazło się uzasadnienie woli odwołania przewodniczącego. Nie zostało ono wtedy odczytane. Przewodniczący, prowadząc obrady, ogłosił wtedy, iż nie dopuści też do składania żadnych innych wniosków w tej sprawie.
Treść uzasadnienia wraz podpisami radnych znajduje się na zdjęciu dołączonym do niniejszego tekstu.
– Teraz wnioski wejdą pod obrady zgodnie z wymogami formalnymi Statutu Rady – zapewnia Michał Glonek, wciąż jeszcze przewodniczący. – Dla mnie wydarzenia z poprzedniej sesji były zamachem na autonomiczność Rady. Władza wykonawcza chciała przejąć kontrolę nad tym, co dzieje się na posiedzeniu władzy uchwałodawczej, która jest władzą nadrzędną. W wielu momentach doszło do złamania zapisów Statutu i naruszenia standardów demokracji. To przewodniczący udziela głosu, a burmistrzowie są na sesji publicznością. Dysponuję opinią prawną, w świetle której to, co zaprezentował wiceburmistrz Zajączkowski – grożenie pociągnięciem do odpowiedzialności karnej – jest skandaliczne. I na najbliższej sesji upublicznię tę opinię.
Wiceburmistrz Eugeniusz Zajączkowski opinii szefa wydziału nadzoru prawnego wojewody, dr Mirosława Chrapusty, nie ma na piśmie, ale zasięgał jej telefonicznie. Opinię na piśmie, złożoną na stole prezydialnym przez radnego Janusza Kawkę, przygotowała natomiast Teresa Ludzia – radca prawny Urzędu Miasta. Przypomnijmy, że opinia ta, powołująca się na inny przypadek sądowego orzecznictwa, też nie została wtedy odczytana, a radczyni – zagrożona usunięciem z sali.
– Pani radczyni skonstruowała uzupełnioną cytatami opinię prawną, która miała wywrzeć nacisk i zmanipulować radnych – mówi przewodniczący Michał Glonek. – Jej osoba nie cieszy się autorytetem ani zaufaniem wśród radnych, z powodu ostatnich wydarzeń z jej udziałem. Potrzebny komisji rewizyjnej materiał przyniosła dopiero o godz. 22 i w postaci cząstkowej. Miały być wobec niej wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne.
Zanosi się więc na spór natury prawnej i konfrontację orzeczeń.
Proszony o ustosunkowanie się do zarzutów, jakie pod jego adresem padły w uzasadnieniu wniosku o odwołanie, przewodniczący Rady powiedział nam natomiast:
– Jestem wstrząśnięty, ale dopóki jestem przewodniczącym, muszę stać na straży Statutu. Jeszcze raz podkreślam, że przewodniczyć Radzie powinien ten, kto ma za sobą większość. Wnioski zostały przyjęte, będą przegłosowane zgodnie z prawem. A zarzuty zawarte w uzasadnieniu będę analizował. Zastanawiam się, czy nie wytoczyć procesu o zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych. Zarzuty, że wchodziłem w kompetencje burmistrzów i działałem z naruszeniem prawa są bardzo krzywdzące.
Po poprzedniej sesji i w obliczu czekających wszystkich głosowań, szans na poprawę relacji interpersonalnych w nowotarskim samorządzie raczej nie widać. Ale – gdy emocje już wykipiały – miejmy nadzieję choćby na większą kulturę wzajemnych odnoszeń…