PIŁKA NOŻNA. Tempa nie zwalniają piłkarze Porońca Poronin. W rozegranym dzisiaj pojedynku szóstej kolejki spotkań podopieczni Tomasza Rogali odnieśli piąte zwycięstwo ogrywając w Nowym Sączu ostatnią w tabeli Helenę 6:0.
Wszystkie gole w tym pojedynku Poroniec zdobył w drugiej połowie spotkania: – Naszą złą grę w pierwszych 45 minutach po części tłumaczę tym, iż ze względu na awarię autokaru dotarliśmy na miejsce na „styk”. Nie było więc czasu na odpowiednią rozgrzewkę. Stąd dużo było w naszej grze w tej części gry nieporadności. W przerwie porozmawialiśmy w szatni po męsku i w drugiej połowie już byliśmy zupełnie innym zespołem, dominując nad gospodarzami w każdym elemencie gry – ocenił szkoleniowiec Porońca.
Wygraną w Nowym Sączu, klub z Poronina okupił kontuzją Artura Prokopa, który zszedł z boiska z podejrzeniem pęknięcia żeber. To skutek jednego z ostrych starć w pierwszej połowie meczu.
Helena Nowy Sącz – Poroniec Poronin 0:6 (0:0)
Bramki dla Porońca: Drąg 2, Waksmundzki, Cudzich, Walczak Wójciak, Gogola.
Poroniec: Gawron – Wszołek, Prokop (68 Czerwiec), Babik, Cudzich, Zasadni, Chrobak (70 Walczak Wójciak), Gogola, Waksmundzki (73 Grela), Drąg, Drobny (46 Ustupski).