III liga piłkarska. Sensacyjna wygrana Lubania!

PIŁKA NOŻNA. Sporego kalibru niespodziankę sprawili w szóstej kolejce spotkań grupy małopolsko świętokrzyskiej III ligi piłkarze Wolskiego Lubania Maniowy. Podopieczni Marka Żołędzia pokonali w Andrychowie dotychczasowego lidera tabeli zespół Beskidu 3:1. To pierwsze zwycięstwo maniowian w tym sezonie.

– Jestem zachwycony nie tylko zwycięstwem, ale i postawą chłopaków. W atmosferze smutku i przygnębienia, które towarzyszy nam od początku sezonu zespół pokazał niesamowity charakter. Zagraliśmy naprawdę rewelacyjne spotkanie. Świetnie rozbijaliśmy ataki gospodarzy i wyprowadzaliśmy zabójcze kontrataki. To była taka gra jaką lubimy i w której czujemy się najlepiej. To było widać w tym meczu. Gospodarze zagrożenie pod naszą bramką stwarzali jedynie przy stałych fragmentach gry. Doskonale w naszej bramce spisał się Kuba Kożuch, który w 100 procentach odkupił swoje winy z pierwszej kolejki. Dziś był prawdziwą naszą podporą. Jedynego gola straciliśmy po dosyć kontrowersyjnym rzucie karnym. To był gol kontaktowy dla gospodarzy, ale dobrze po nim zareagowaliśmy. Przetrzymaliśmy chwilowy napór rywala i w końcówce po kolejnym kontrataku przypieczętowaliśmy wygraną. Oprócz trzech strzelonych bramek mieliśmy jeszcze kilka innych świetnych sytuacji nie wykorzystanych jednak m.in. przez Bachledę, Komorka i Pietrzaka. Daleki jednak jestem od narzekań. Wierzę, że to prawdziwy przełom i teraz będzie już coraz lepiej. Przed tygodniem remisując z Dalinem daliśmy iskierkę nadziei na to, że jeszcze może być dobrze w tym sezonie. Teraz już wiemy, że stać nas naprawdę na wiele. Ta wygrana to też dowód, ze zawsze trzeba wierzyć w zespół i w to, że można się podnieść z każdej nawet z porozru beznadziejnej sytuacji – powiedział po spotkaniu niezwykle uradowany szkoleniowiec Lubania Marek Żołądź.

Beskid Andrychów – Wolski Lubań Maniowy 1:3 (0:1)
Bramki dla Lubania: Komorek 15, Anioł 70, Pietrzak 82.
Lubań: Kożuch – Anioł, Gąsiorek, Gubała, Czubiak, Komorek (90 Firek), Krzystyniak (78 Bobak), Górecki, Świerzbiński, Pietrzak, Bachleda (68 Gołdyn).

Jak padły bramki?
0:1 15 min – Krzystyniak uderzył z 25 metrów, piłka odbiła się od słupka, dobiegł do niej Komorek i głową skierował ją do bramki
0:2 70 min – wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Gołdyn dośrodkował z lewej nogi do wbiegającego w pole karne Anioła, który lekko trącił futbolówkę i ta wpadła do siatki
1:2 78 min – po rzucie wolnym w polu karnym Lubania arbiter dopatrzył się nieprzepisowego zagrania jednego z gracz z Maniów i gospodarzy zdobyli gola kontaktowego z rzutu karnego
1:3 82 min – świetny kontratak Lubania. Komorek pociągnął prawą stroną, zagrał w pole karne a tam Pietrzak przyjął piłkę i uderzył nie do obrony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *