PIŁKA NOŻNA. Piłkarze Lubania Maniowy, we wtorek rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej rozgrywek grupy wschodniej IV ligi. W pierwszych zajęciach udział wzięło 16 zawodników.
W tej grupie brakowało Damiana Firka, Bogdana Gołdyna, Nikodema Kołodzieja, Artura Świerada oraz Mateusza Młynarczyka, którzy mają egzaminy na studiach i przez kilka dni będą wyłącznie z treningów. Z kolei Krzysztofa Czubiaka zatrzymała praca. Każdy z nich wiosną będzie jednak do dyspozycji trenera Łukasza Biernackiego. Zresztą nie zanosi się na żadne kadrowe zmiany w drużynie.
– Po tym jak po kontuzji wracają do nas Mateusz Młynarczyk i Krzysiek Ostachowski, kadrę mamy szeroką i raczej nie widzę, potrzeby by coś w niej zmieniać. Najważniejsze, że nikt nie odszedł. Oczywiście jeżeli się nadarzy jakaś ciekawa opcja pozyskania klasowego zawodnika to na pewno ją rozważymy. Na siłę nic jednak nie będziemy robić. Jesienią Ci zawodnicy, których mamy w składzie dowiedli, że stać ich na grę na dobrym poziomie – podkreśla Biernacki.
Lubań trenował będzie na własnym obiektach. Zajęcia odbywać się będą trzy razy w tygodniu. Do tego będą dochodziły sobotnie sparingi. Tych maniowianie chcą rozegrać około 7-8. Już w tę sobotę w Tylmanowej zagrają z drużyną Limanovii. Ponadto zaplanowane są mecze kontrolne z Popradem Rytro, Kalwarianką, Kmitą Zabierzów, Popradem Muszyna, Watrą Białka Tatrzańska, Huraganem Waksmund i Podhalem Nowy Targ.
Po rundzie jesiennej rozgrywek grupy wschodniej IV ligi zespół z Maniów zajmuje w tabeli miejsce drugie. Maniowianie mają jednak taki sam dorobek punktowy jak zajmujący pierwszą pozycję Skalnik Kamionka Wielka i plasujący się na miejscu trzecim Bocheński KS.