SZCZAWNICA. Prezydent Bronisław Komorowski po 40 latach odwiedził dziś ponownie Szczawnicę, by odsłonić osobiście obelisk upamiętniający 50-lecie nadania uzdrowisku praw miejskich oraz swą dzisiejszą wizytę… Na tyle zauroczyło go malownicze miasteczko, że już zapowiedział tu swój ponowny przyjazd wiosną, by promować ten piękny zakątek Polski, jakim są bezsprzecznie Pieniny.
– Sam pan Prezydent zaproponował Marszałkowi, który byłby organizatorem jego przyjazdu, że pojawi się u nas z dłuższą wizytą, połączoną m. in. ze spływem Dunajcem, by promować nasz region, podobnie, jak to już robił w bardziej północnej części kraju – mówił burmistrz Grzegorz Niezgoda, który w rozmowie z prezydentem podkreślił, że teraz górale pienińscy będą tak samo uparcie dążyli, by tę obietnicę spełnił, jak dążyli do tego, by jednak do Szczawnicy dziś dojechał i oficjalnie odsłonił obelisk, czekający na niego od ubiegłego roku.
A, że prezydent był zadowolony i szczęśliwy z wizyty nie ma wątpliwości. Mieszkańcy uzdrowiska niezależnie od wieku przyjmowali go niezwykle serdecznie nie szczędząc owacji. Wokół przedszkolaki i starsze dzieciaki machały z zapałem biało – czerwonymi chorągiewkami, a starsi w większym skupieniu i napięciu witali swego Prezydenta, spacerującego Promenadą, po placu Dietla, ulicą Zdrojową w kierunku Dworku Gościnnego, gdzie czekali na niego w szczelnie wypełnionej sali samorządowcy z całego Podhala. Wcześniej w pijalni wód mineralnych Domu nad Zdrojami powitali go z kolei spadkobiercy byłych właścicieli Szczawnicy Stadnickich – państwo Mańkowcy.
W Dworku Gościnnym burmistrz Grzegorz Niezgoda mówił o historii i czasach bardziej współczesnych Szczawnicy, a Krzysztof Mańkowski o przedsiębiorstwie uzdrowiskowym. Wystąpił i sam prezydent Bronisław Komorowski. Mówił o prywatyzacji, która – jego zdaniem – nie jest procesem łatwym. Podkreślił, że Szczawnica, jedno z pierwszych sprywatyzowanych w kraju uzdrowisk, jest miejscem, w którym widać jednak dobre efekty reprywatyzacji. – Reprywatyzacja nie jest procesem łatwym. Na pewno są ogromne trudności i napięcia. Tak musi być. Bo pokonujemy wolno, może nawet najwolniej w całej Europie Wschodniej, procesy związane z utratą własności prywatnej i zniszczenia ciągłości pracy wielu pokoleń – mówił prezydent. Podkreślił, że wierzy w święte prawo własności, które musi iść jednak w parze z pracą na rzecz społeczności. Dodał, że w Polsce jest wiele miejsc, gdzie bardzo widoczne są efekty nacjonalizacji. To tam widać ile Polacy stracili z powodu przerwania ciągłości pracy całych rodzin dla dobrobytu następnych pokoleń…
Warto dodać, że dziś w Szczawnicy prawie każdy miał możliwość zbliżenia się do Głowy Państwa. Tuż po oficjalnej części do Prezydenta podchodzili przedstawiciele 16 grup społecznych, by dzielić się swymi problemami. Na scenie pojawili się m. in. flisacy, ludzie kultury i sztuki, leśnicy, samorządowcy i radni. Wszystkich wysłuchał Prezydent.
Zdjęcia archiwum urzędu miasta