Piłkarska V liga. Przegrana Podhala. Gest zawodników

PIŁKA NOŻNA. Po dwóch zwycięstwach piłkarze Nowotarskiego Klubu Sportowego Podhala w piątej kolejce spotkań nowosądeckiej ligi okręgowej przegrali na swoim boisku z drużyną Ogniwa Piwniczna 0:1.

Spadkowicz z czwartej ligi, mający w składzie wielu doświadczonych i ogranych w wyższych ligach zawodników (m.in. Mikołajczyka i Cetnarowskiego) okazał się za mocnym rywalem dla podopiecznych trenera Krzysztofa Leśniakiewicza. W pierwszej połowie nowotarżanie stworzyli sobie trzy dogodne okazję bramkowe, ale żadnej z nich nie wykorzystali. Po przerwie gospodarze mimo iż częściej utrzymywali się przy piłce mieli olbrzymie problemy aby przedostać się pod bramkę Ogniwa. Niewiele zmieniła sytuacja z 66 minuty, kiedy po czerwonej kartce z boiska usunięty został jeden z zawodników z Piwnicznej. Większych korzyści nie przyniosły także korekty w składzie i ustawieniu jakie dokonał szkoleniowiec Podhala. Ataki nowotarżan rozbijane były już w strefie środkowej. W samej końcówce Podhalu należał się rzut karny, ale arbiter nie zauważył ewidentnego zagrania ręką gracza Ogniwa.

Tuż przed spotkaniem zawodnicy Podhala wybiegli na murawę w koszulkach z napisem „Karol jesteśmy z Tobą” dając dowód solidarności z przebywającym w szpitalu po wypadku samochodowym Karolem Chorążakiem. Nie zapomnieli o nim również kibice wywieszając transparent „Karol Trzymaj Się”.

GALERIA Z MECZU

NKP Podhale Nowy Targ – Ogniwo Piwniczna 0:1 (0:1)
0:1 Tomasiak 30. Sędziował Bogusław Bożyk z Gorlic. Żółte kartki: D. Żółtek, Łukasik – Tomasiak, Mucha, Kowalski. Czerwona: Kowalski (66 za drugą żółtą). Widzów: 200
Podhale: Rabiasz – Łukasik, Ojrzanowski, D. Żółtek, Wójciak – Misiura (46 Antolak), Nykaza (46 W. Żółtek), Bobek, Subik, Gardoń (72 Hołyst), Sulka (60 A. Hajnos).
Ogniwo: Siudut – Malik, Tomasiak, Mikołajczyk, Sztuczka, Mucha, Cetnarowski, Kowalski, Izworski (87 Gorczowski), Dulak (75 Pietrzak), Wardęga.

Jak padła bramka?
0:1 30 min –  Tomasiak przejął piłkę przed polem karny i pięknym, technicznym strzałem tuż pod poprzeczkę przelobował stojącego na piątym metrze Rabiasza.

Powiedzieli po meczu:
Krzysztof Leśniakiewicz, trener Podhala: Na pewno to było najtrudniejsze spotkanie z dotychczasowych jaki rozegraliśmy w tej lidze. W pierwszej połowie zagraliśmy słabo głównie w środkowej strefie boiska gdzie notowaliśmy sporo niedokładnych przyjęć i strat. Rywale wyeliminowali nam z gry Roberta Nykazę, który cały czas był podwajany i niewiele mógł zdziałać. W drugiej połowie osiągnęliśmy przewagę. Brakowało jednak tego ostatniego podania otwierającego drogę do bramki. Mimo wszystko jestem zadowolony z postawy zespołu.
Andrzej Dara, kierownik Ogniwa: Generalnie wyrównane spotkanie, ale z lekkim wskazaniem na nasz zespół i dlatego uważam, że nasza wygrana jest w pełni zasłużona. Muszę jednak pochwalić młody zespół Podhala bo był dla nas godnym przeciwnikiem. To są w końcu górale tak i my i może nie w tym meczu, ale w kolejnych na pewno będziemy im kibicować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *