PIŁKA NOŻNA. Zapowiedź kolejnych ligowych spotkań podhalańskich drużyn. Przedstawiamy raporty z drużyn od 3 ligi do B klasy.
III liga. Trudny rywal na przełamanie.
Rywalem piłkarzy Lubania Maniowy w piątej kolejce spotkań grupy małopolsko – świętokrzyskiej będzie zespół Dalinu Myślenice (niedziela godzina 16). Dla podopiecznych Marka Żołędzia będzie to kolejna okazja by wreszcie zapunktować w sezonie. W dotychczasowych czterech pojedynkach maniowianie ponieśli bowiem porażki i ich sytuacja w tabeli powoli staje się beznadziejna: – Zdajemy sobie sprawę w jak ciężkiej sytuacji się znaleźliśmy, ale staramy się spokojnie do tego podchodzić Tylko spokój nas może uratować. Nie sądzę, żeby jakieś wstrząsy były potrzebne. Staraliśmy się przez ten ponad tydzień analizować i wychwytywać błędy jakie popełnialiśmy w tych czterech pierwszych meczach. Tak naprawdę trudno było dopatrzeć się czegoś złego. W każdym z tych spotkań graliśmy bowiem jak równy z równym. Brakowało jednak przede wszystkim szczęścia. Inna sprawa, że zdarzały się nam momenty dekoncentracji, które bardzo dużo nas kosztowały. W pojedynku z Dalinem musimy się takich momentów wystrzegać – uważa trener Lubania. Jego podopiecznych czeka zapewne szalenie ciężki bój bo drużyna Dalinu, która w ubiegłym sezonie długo walczyła o utrzymanie, w bieżących rozgrywkach zalicza się do czołowych drużyn w lidze. Po czterech meczach ma w swoim dorobku 9 punktów. Indywidualnością w drużynie jest Paweł Szwajdych były gracz m.in. esktraklasowej Cracovii Kraków. Od tego sezonu w klubie z Myślenic występuje również wychowanek Porońca Poronin Maciej Papież. – Na tych zawodników będziemy musieli zwrócić szczególna uwagę – twierdzi Żołądź, który w niedzielnym meczu powinien mieć do dyspozycji wszystkich swoich zawodników. Uraz jakiego nabawił się przed tygodniem w Muszynie Rafał Komorek nie okazał się poważny.
IV liga. Poroniec wreszcie w domu
W piątej kolejce spotkań grupy wschodniej z trzech drużyn podhalańskich tylko Poroniec Poronin będzie pełnił rolę gospodarza. Zespół Tomasza Rogali – po kilku miesiącach tułaczki – wreszcie wraca na swoje boisko i w niedzielę o 17 zagra z zespołem Jadłowniczanki Jadowniki. Gospodarze są zdecydowanym faworytem tego starcia: – Wszystko zweryfikuje boisko. Mamy szacunek do każdego przeciwnika. A drużyna z Jadowniki na pewno nie jest słabym przeciwnikiem. Co ciekawe patrząc na statystyki to drużyna, która lepiej spisuje się na meczach wyjazdowych. Musimy więc być mocno skoncentrowani. Cieszy nas, że wreszcie zagramy na swoim stadionie. Liczę, że dopiszą nasi kibice – przestrzega szkoleniowiec Porońca.
Drużyna z Zakopanego zagra w niedzielę o 17 w Szczyrzycu z tamtejszym Orkanem, którego doskonale zna trener zakopiańczyków Marian Tajduś: – Dwukrotnie pracowałem w tym klubie. Raz w latach 70 tych a potem w 2007 roku. Tam zawsze była solidna drużyna. Nie inaczej jest i tym razem. Mają paru naprawdę ciekawych, doświadczonych zawodników jak Dariusz Dutka czy Konrad Trybuła. Musimy się więc mieć na baczności. Zwłaszcza, że specyficzne boisko będzie atutem gospodarzy – twierdzi trener Tajduś, który nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Łukasza Dudzika (wyłączony z gry na 4 tygodnie). Pod znakiem zapytania stoi także występ bramkarza Krzysztofa Pyskatego.
Już w sobotę – o godzinie 17 – swój wyjazdowy pojedynek z Tuchovią Tuchów zagra Kotelnica Watra Białka Tatrzańska. Faworytem są gospodarze, ale białczanie po dwóch ostatnich zwycięstwach dali wyraźny sygnał wzrostu formy. Problemem jest poważna kontuzja Łukasza Remiasza, która eliminuje go z g gry na kilka tygodni.
V liga. Czy Jordan podtrzyma serię?
Hitem piątej kolejki spotkań ligi okręgowej będzie wyjazdowe starcie lidera tabeli i niepokonanego jeszcze w tym sezonie Jordana Jordanów z Turbaczem Mszana Dolna. Dla drużyny Jakuba Jeziorskiego będzie to pierwsze w bieżących rozgrywkach spotkanie na obcym terenie.
Na boisku przeciwnika zagra również drużyna LKS Szaflary. Zespół Stanisława Budzyka gościć będzie na stadionie w Witowicach: – Po zwycięstwie w ostatniej kolejce z liderem ( wygrana 2:1 z Turbaczem – przyp. mz) do Witowic jedziemy bardzo zmotywowani i skoncentrowani. Chcemy wrócić z jakimś punktami. Mamy pewne problemy kadrowe. Niepewny jest występ Piotrka Kamińskiego oraz Dawida Hajnosa. Na pewno nie zagra też Darek Baboń. Myślę, jednak że zmiennicy będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony – liczy szkoleniowiec zespołu z Szaflar.
Przed własną publicznością wystąpią już w sobotę gracze Nowotarskiego Klubu Sportowego Podhale. Beniaminek z Nowego Targu z kolejki na kolejkę rozkręca się i po dwóch kolejnych zwycięstwach w starciu z Ogniwem Piwniczna podopieczni trenera Krzysztofa Leśniakiewicza także celują w komplet punktów.
A klasa. W Skawie z podtekstami
W piątej kolejce spotkań szczególnie interesująco zapowiada się pojedynek w Skawie, gdzie gospodarze zagrają z rywalem „zza miedzy” Wierchami Rabka. W starciu tym aż roi się od podtekstów. Wystarczy wspomnieć, że zespół Skawianina prowadzi Daniel Kościelniak, który w przeszłości bardzo mocno związany był jako zawodnik i trener z zespołem z Rabki. O podtrzymanie serii zwycięstw powalczą gracze Wiatru Ludźmierz i Orkana Raba Wyżna. Obie te drużyny podejmować będą rywali na swoim boisku. Wiatr zagra z nieobliczalną drużyną Babiej Góry Lipnica Wielka a Orkan podejmować będzie Zaporę Kluszkowce. Zaciętego meczu należy spodziewać się w Czarnej Górze. Tam solidnie prezentujący się od początku sezonu Granit zagra z grającym lepiej z każdym tygodniem beniaminkiem Dunajcem Ostrowsko. W pozostałych meczach Jarmuta Szczawnica przetestuje drużynę Bystrego Nowe Bystre, Lubań Tylmanowa powalczy z Błyskawicą Kacwin a Huragan Waksmund zmierzy się z Czarnymi Czarny Dunajec. Każde inny wynik jak zwycięstwa gospodarzy w tych pojedynkach będzie można traktować w kategorii niespodzianki.
B klasa. Hit na wschodzie
W trzeciej kolejce spotkań hitem jest pojedynek w grupie wschodniej w Sromowcach Niżnych, gdzie gospodarze Trzy Korony zagrają z ZOR Frydman. Oba zespoły w swoich dwóch pierwszych meczach zanotowały zwycięstwa. Na zachodzie najwięcej uwagi przyciąga spotkanie spadkowicza z A klasy Orawy Jabłonka z drużyną Lepietnica Klikuszowa.