WYWIAD. Rozmowa ze Stanisławem Gawędą, wójtem Krościenka nad Dunajcem
Panie Wójcie centrum Krościenka zamieniło się w prawdziwy plac budowlany, a to wszystko za sprawą rewitalizacji Rynku
Tak pomimo początkowych problemów z pierwszym wykonawcą, który nie wykonywał swoich obowiązków należycie wreszcie roboty ruszyły z kopyta. Obecna firma naprawdę widać, że stara się nadrobić zaległości. To nas cieszy. Cały czas dozorujemy prace, żeby nie było żadnych poślizgów.
Jakie roboty mają być wykonane na Rynku?
Na początek trzeba było rozebrać starą nawierzchnie. W Rynku wykonane zostało odwodnienie, postawione zostaną nowe kosze na śmieci, ławki i stojaki na rowery. Nasadzona będzie zieleń. Zgodnie z zaleceniami Konserwatora Ochrony Zabytków, na części Rynku nadal pozostanie stara nawierzchnia.
Budowa sali w Krośnicy też cieszy władze gminy?
Budowa sali gimnastycznej będzie nas kosztowała łącznie z wyposażeniem, 2 miliony 140 tysięcy złotych. Oddanie obiektu zaplanowaliśmy na 2014 roku. W tym roku zaplanowaliśmy dokończyć tzw. stan surowy i zadaszyć obiekt.
Ile dacie z własnego budżetu gminy?
400 tysięcy mamy obiecane z Totalizatora Sportowego, kwotę tę będziemy otrzymywać sukcesywnie przez trzy lata.
Jak duży to będzie obiekt?
Będzie to podobna sala do tej, która powstałą przy szkole podstawowej w Grywałdzie. Sala będzie szeroka na 24 i 32 metry długa. Obiekt będzie powiązana ze szkołą. W hali będą trybuny znajdą się natryski, szatnie. Chciałem jeszcze jedną rzecz zaznaczyć, co jest dla mnie szczególnie warte podziwu. Mieszkańcy Krośnicy zdecydowali, że dochód ze sprzedaży drewna pozyskanego z gminnego lasu w kwocie 100 tysięcy przeznaczą na dofinansowanie budowy hali sportowej. Warto wspomnieć, że była to inicjatywa sołtysa a zarazem przewodniczącego rady gminy Wiesława Kwiatka, zarówno jemu jak i mieszkańcom jestem szczególnie wdzięczny.
Dziękuje za rozmowę
Rozmawiał Józef Słowik