Niebezpieczne rozszczelnienie na lodowisku

NOWY TARG. Dziś, tuż przed godz. 12 pracownik lodowiska zaalarmował policję – a policja straż pożarną – z powodu usłyszanego trzasku i wyczuwalnego zapachu amoniaku w budynku maszynowni.

Na miejsce zaraz przyjechały straż, policja, karetka pogotowia. Ratownicy działali w gazoszczelnych ubraniach.

– W pierwszym momencie zagrożenie dla ludzi i środowiska rzeczywiście występowało – nie ukrywa st. kpt. Mariusz Łaciak, komendant powiatowy PSP. – Ale zastosowaliśmy przesłony ograniczające rozprzestrzenianie się par amoniaku i prowadziliśmy akcję dopóty, dopóki czujnik wykazywał przekroczenie dopuszczalnego stężenia toksycznego gazu w powietrzu.

Po wymianie sytemu chłodzenia w 2004 r. w instalacji pod płytą lodowiska jest już wyłącznie bezpieczny glikol i zbiorniki z 3 tonami amoniaku na zewnątrz obiektu przeszły do historii, ale w maszynowni, do pracy urządzeń chłodniczych, potrzebnych jest jeszcze ok. 40 kg tej substancji. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zbiornik prawdopodobnie był niedawno dopełniany – mogło się tam znajdować ok. 60 kg ciekłego amoniaku. Trudno wykluczyć, że wyciekła np. połowa zapasu.

Do rozszczelnienia doszło w budynku maszynowni. Nie wiadomo jeszcze, czy pęknął zawór, czy przewód. Teraz przyczynę awarii będzie ustalał serwis mający pieczę nad urządzeniami chłodniczymi lodowiska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *