PIŁKA NOŻNA. Beniaminek zbliżających się rozgrywek IV ligi KS Zakopane zremisował 2:2 na swoim boisku z trzecioligowym Wolskim Lubaniem Maniowy w rozegranym w sobotę spotkaniu kontrolnym.
W zespole z Zakopanego kolejny występ zaliczył Rafał Drobny. Były zawodnik m.in. Dalinu Myślenice a ostatnio Popradu Muszyna jest bliski przejścia do zakopiańskiego klubu. Z kolei w szeregach Lubania w pierwszej połowie w bramce wystąpił Wojciech Okręglak, który po ponad półrocznej przerwie wznowił treningi. Zagrał również ponownie testowany Hubert Wardęga, w którego sprawie decyzja ma zapaść w najbliższych dniach.
Dla Zakopanego mecz z Lubaniem był ostatnim meczem kontrolnym przed sezonem. Z kolei zespół z Maniów najprawdopodobniej o godzinie 18 we wtorek zagra jeszcze z Jarmutą Szczawnica.
KS Zakopane – Lubań Maniowy 2:2 (2:1)
1:0 Leniewicz 2 z karnego, 2:0 S. Kurnyta 6, 2:1 Gubała 38 z karnego, 2:2 Wardęga 83.
KS Zakopane: Paszuda – Frasunek, Pękala, Drobny, Babicz (80 Floryn), Dudzik (50 Bukowski), Leniewicz, Stępień, Król (46 Drabik), Kurnyta, Wesołowski
Lubań: Okręglak (46 Jakus) – Anioł, Gąsiorek, Gubała, Gołdyn, Pietrzak, Bobak (46 Wardęga), Hałgas (80 Budz), Bachleda (63 Firek), Świerzbiński, Komorek
Jak padły bramki?
1:0 – po faulu Bobaka na jednym z zawodników gospodarzy, Leniewicz wykorzystał „jedenastkę”
2:0 – po błędzie defensywy Lubania piłka trafiła pod nogi S. Kurnyty a ten z bliska dopełnił formalności.
2:1 – po zagraniu ręką w polu karnym gracza z Zakopanego, Gubała wykorzystuje rzut karny
2:2 – Wardęga wykorzystał nieporozumienie w szeregach defensywy rywala i po indywidualnej akcji doprowadza do wyrównania.
Zdaniem trenerów
Marian Tajduś, Zakopane: Uważam, że zagraliśmy dobre spotkanie co dobrze rokuje przed inauguracją ligi. W pierwszej połowie wystawiłem skład, jakim chciałbym grać w lidze. Był to co prawda sparing, ale Lubań też już jest u progu rozgrywek w III lidze, więc mecz dał obraz dyspozycji obu drużyn przed rozpoczęciem rozgrywek. Nie brakowało woli walki, a kilka akcji zasługiwało na słowa uznania. Niemniej mamy jeszcze sporo pracy przed sobą.
Marek Żołądź, Lubań: Bardzo cenny sparing, który mam nadzieję dał wiele do myślenia moim zawodnikom. Gospodarze doskonale wykorzystali atut swojego boiska. Szybko zdobyte przez rywala bramki utrudniły nam grę. Inna sprawa, że padły one po naszych prostych błędach. Mimo tak złego początku, walczyliśmy i w końcowym efekcie doprowadziliśmy do wyrównania. Choć niewiele pozytywów możemy wynieś z tego sparingu to jakoś jestem spokojny przed sezonem.