Co może zabrać komornik

Komornik może zabrać wszystko, co według niego przedstawia jakąś wartość Fot. Anna Szopińska W poprzednim odcinku prawnik doradzał, co można i trzeba zrobić w przypadku, kiedy do drzwi zapuka komornik. Dziś – o tym, jakie mienie podlega egzekucji komorniczej, a jakie nie.

Konkluzja była taka, że długi trzeba spłacać i postępowania egzekucyjnego nie się uniknąć. Ale w przypadku, gdy przyczyną egzekucji komorniczej jest np. niespłacanie kredytu, można podjąć z bankiem negocjacje, np. w celu wydłużenia terminu spłat.

Co prawda rzadko, ale zdarzają się przypadki, kiedy roszczenie jest wątpliwe – można tak uznać, gdy np. wierzytelność jest innej wysokości niż ta, na jaką opiewa tytuł egzekucyjny lub gdy dłużnik już ją spłacił.
W takiej sytuacji należy wszcząć postępowanie przeciwegzekucyjne – jak najszybciej, bo dopóki komornik ma prawomocny tytuł egzekucyjny, jego czynności nie da się powstrzymać.

Często natomiast zdarza się – jeśli kredytobiorca był nierzetelny lub z jakichś powodów nie był w stanie spłacić pożyczki – że bank tytuł wykonawczy rozszerza na poręczyciela kredytu. Tutaj też jedyną radą są negocjacje z bankiem.

Zanim dojdzie do zajęcia mienia, trzeba warto sprawdzić, czy tytuł egzekucyjny rozszerza się na współmałżonka. Bo jeśli dłużnikiem jest tylko jeden z małżonków, to bezprawne jest zajmowanie majątku, który należy do obojga. Żeby egzekwować całe mienie, wierzyciel musiałby uzyskać tytuł egzekucyjny również w stosunku do żony czy męża. A mieniem wspólnym jest wszystko, co nabyte w czasie trwania małżeństwa.

Zajęcie przez komornika całych nieruchomości również się zdarza. Ale nie wszyscy posiadają własne lokum. Egzekucja komornicza nie może oczywiście objąć mieszkania lokatorskiego. W mieszkaniu komunalnym, spółdzielczym czy wynajętym komornik może natomiast zająć wszystko, co jego zdaniem przedstawia jakąś wartość i nadaje się do sprzedaży. Praktyka wskazuje, że najczęściej zajęciu podlega sprzęt RTV i AGD, mogą być również zajęte sprzęty i narzędzia stanowiące czyjś warsztat pracy, nawet młotek czy siekiera. Rzeczy te są potem zbywane na licytacjach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *