Tatrzański Park Narodowy rozpoczął akcję „Podnieś śmieć”. Przy wejściach na najpopularniejsze szlaki można otrzymać worek na śmieci i rękawice. Park w ten sposób chce podnieść poziom edukacji turystów odwiedzających Tatry.
Akcja prowadzona jest pilotażowo. – Zaczęliśmy w niedzielę w Dolinie Kościeliskiej. Przy odejściu szlaków do Doliny Miętusiej, Doliny Tomanowej i na Iwaniacką Przełęcz, w godzinach rannych, wolontariusze rozdawali turystom 35-litrowe worki na śmieci i jednorazowe rękawiczki, prosząc, aby zebrali i znieśli w dół znalezione na szlaku śmieci. Łącznie wydano 50 zestawów – mówi Jan Krzeptowski, odpowiedzialny za wolontariat w Tatrzańskim Parku Narodowym. – Od uczestników zbieraliśmy adresy e-mail – wyślemy im ankietę na temat akcji i rozlosujemy wśród nich upominki – wydawnictwa TPN. Turyści byli pozytywnie nastawieni do pomysłu. Znaleźli się tacy, którzy stwierdzili, że skoro kupili bilet wstępu to nie muszą sprzątać i tacy, którym się bardzo spieszyło, ale większość zabrała worek do plecaka. Przy okazji wypytywali wolontariuszy o szlaki i przepisy parkowe.
Od dziś wolontariusze TPN codziennie będą rozdawać worki w Dolinie Kościeliskiej w rejonie schroniska lub przy skręcie do Miętusiej, oraz nad Morskim Okiem przy szlakach do Doliny Za Mnichem i nad Czarny Staw. – Nie będą do duże ilości – kilka do 10 worków dziennie w obu rejonach. Jeśli akcja się sprawdzi, w sierpniu przybędą kolejne miejsca dystrybucji worków. Worki otrzymaliśmy od firmy Jan Niezbędny. Są to worki degradowalne, które na wysypisku ulegają rozkładowi po 12 latach (czas rozkładu standardowego worka to około 400 lat). Ułatwia to kompostowanie odpadów – wyjaśnia Jan Krzeptowski.
Kosze, w których można pozostawić zniesione śmieci, znajdują się przy schronisku i przy punkcie sprzedaży biletów w Kirach. Dodatkowo w kilkunastu miejscach na terenie Parku wolontariusze TPN będą informować turystów na temat przeprowadzanej akcji oraz konsekwencji pozostawiania śmieci w górach.
– Celem akcji jest zaangażowanie turystów w sprzątanie szlaku – wyrobienie nawyku zabierania małego worka naśmieci do plecaka i zabierania napotkanych śmieci. Częstotliwość sprzątania wysokogórskich szlaków przez firmy sprzątające lub wolontariuszy jest stosunkowo niewielka (raz na tydzień lub dwa tygodnie), bo śmieci nie jest tam dużo. Gdyby więc turyści codziennie znieśli kilka puszek, butelek czy innych śmieci w doliny, na szlakach byłoby naprawdę czysto – mówi Jan Krzeptowski, koordynator wolontariatu w Tatrzańskim Parku Narodowym.
– Tatry może sprzątać za pieniądze wynajęta firma. Jednak nie o to nam chodzi, by zostawiać śmieci i sprzątać, ale by po prostu nie śmiecić. Nie tylko chcemy czystych Tatr, ale także nie pozostawiających śmieci turystów, którzy odpadki zabierają z sobą, a także podnoszą dostrzeżony na szlaku śmieć – mówi Szymon Ziobrowski, kierownik udostępniania Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Wiele osób, w tym uczniów odwiedzających Tatry pyta, dlaczego na terenie TPN nie ma koszy na śmieci. Okazuje się, że zapach odpadków gromadzonych w pojemnikach wabi zwierzęta. Mimo że niewyczuwalny dla ludzi, pozostaje w powietrzu nawet po usunięciu śmieci. Dzicy mieszkańcy Tatr szybko przyzwyczajają się, że zawartość koszy może łatwo zaspokajać głód. Zatracają w ten sposób samowystarczalność i naturalny lęk przed człowiekiem. Mogą się stać agresywne i domagać pożywienia z rąk człowieka.
Montaż koszy odpornych na otwarcie przez zwierzę nie eliminuje uwalniania zapachu. Najlepszy sposób to całkowity brak pojemników i promowanie zasady, że turyści wynoszą ze sobą to, co wnieśli na szlak.
Pozostawiona plastikowa butelka może stać się grobem dla owadów i gryzoni. Guma do żucia lub woreczek – jeśli połknie je ptak – oznaczają również śmierć zwierzęcia. Niedźwiedzie i lisy przeszukujące szlaki i rejony schronisk – to kolejna groźna dla życia tych zwierząt konsekwencja pozostawiania śmieci.
Kolejnym etapem akcji ma być segregacja odpadów. W punktach wejścia na teren TPN umieszczone zostaną odpowiednie pojemniki, do których będzie można wrzucać posegregowane śmieci wyniesione z Tatr.