„Świetlne” rzeźby w miejskiej przestrzeni

Uczestnicy, opiekunowie, dobrodzieje Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. Dwa tygodnie prawie pracowało w drewnie, na placu przed MOK-iem, kilkunastu studentów architektury Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu, pod wodzą absolwenta krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, Jakuba Kołodziejskiego. Teraz można podziwiać gotowe prace, przechadzać się między nimi.

Sprawca Pleneru - Gabriel Wolski Fot. Anna Szopińska Jest to plon III Wręczenie dyplomów Fot. Anna Szopińska Ogólnopolskiego Pośrodku - Jakub Kołodziejski Fot. Anna Szopińska Pleneru RzeźbiarskiegoPotężne słupy Fot. Anna Szopińska „Usiądź w mieście”, Trochę zagadkowej symboliki Fot. Anna Szopińska organizowanego Postaci jak z baśni Fot. Anna Szopińska przez MiejskiTajemnicza twarz Fot. Anna Szopińska Ośrodek Kultury zNieco abstrakcji Fot. Anna Szopińska pomysłu i inicjatywy Teraz tylko podziwiać... Fot. Anna Szopińska Gabriela Wolskiego, który znajduje prowadzącego i zaprasza uczestników. Tego roku hasłem artystycznych działań całej rzeźbiarskiej grupy był „Znak – symbol światła. W aranżacji przestrzennej”.

Przez dwa dni rodziły się koncepcje, młodzi twórcy wykonywali modele z gliny. Potem rzeźbili to w potężnych pniach świerka lub topoli. Tym razem funkcję użytkową zastąpiła abstrakcja. Drewno darowało Nadleśnictwo lub pochodziło ono z miejskich „wycinek”, firma „Jezierski” dostarczyła farb do impregnacji i polichromowania.

Studencka młodzież przez większość plenerowych dni pracowała w 30-stopniowym upale, zmagając się z drewnem przy pomocy pił, siekier, dłut, młotków. Ale zniosła te trudy dzielnie i zdążyła przed sobotnim wernisażem. Każdy z twórców miał swoją artystyczną „ksywkę”, atmosfera panowała przyjacielska, rzeźbiarze najwyraźniej dobrze się czuli w mieście. Dla nich była to możliwość poznania dość odległego kawałka Polski. Niektórzy przechodnie stawali, by przyjrzeć się rzeźbiarskiej pracy. Przy wernisażu wszyscy dostali podziękowania i dyplomy, było dużo radości. Młodzi byli wdzięczni i swojemu mentorowi, i Gabrielowi Wolskiemu, dzięki któremu trafili na plener do Nowego Targu. Każdego roku bowiem przybywa tu młodzież z innych stron. Tego lata wśród studentów były też osoby pochodzenia ukraińskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *