NOWY TARG. Stolica Podhala jest teraz – poza Warszawą – miejscowością chyba najczęściej nawiedzaną przez ministrów. Po wczorajszej wizycie ministra Ciechanowskiego, dzisiaj Nowy Targ odwiedzili szefowie dwóch resortów: pracy i rolnictwa.
Minister Władysław Kosiniak-Kamysz – wiceprzewodniczący Polskiego Stronnictwa Ludowego – namówił do odwiedzenia Podhala, ale też Pienin i Orawy, ministra rolnictwa Marka Sawickiego. O ile ten pierwszy w Nowym Targu nie jest rzadkim gościem, tak minister rolnictwa przybył do miasta po raz pierwszy. Konkretnie – gościł go swojej siedzibie Regionalny Związek Hodowców Owiec i Kóz, zaprosiwszy na spotkanie tak szeroką reprezentację środowiska hodowców, jak zdołała się ona zmieścić w świetlicy RZHOiK oraz przedstawicieli instytucji branżowych związanych z rolnictwem i hodowlą . Gospodarzem był dyrektor biura RZHOiK, Jan Janczy.
Dziennikarze obstąpili ministra Sawickiego gdy jeszcze witała go góralska muzyka.
Samorząd powiatowy na spotkaniu w Nowym Targu reprezentował starosta Krzysztof Faber, gościom asystowali: wicewojewoda Andrzej Harężlak, polityk, sadownik i hodowca z Moszczenicy – Stanisław Pasoń, Jan Antoł – prezes Polskiego Związku Owczarskiego i Stanisław Barnaś – szef powiatowych struktur PSL.
Spotkanie zdominowało kilka istotnych dla owczarskiego środowiska tematów: wsparcie dla małych i średnich gospodarstw, sprzedaż bezpośrednia produktów rolnych, dopłaty obszarowe i dopłaty do hodowli owiec; problem „podróbek” produktów certyfikowanych; nieracjonalne przepisy wymuszające wielokrotne i zbyt częste badanie owczego mleka w wypasowym sezonie; szanse wsparcia dla młodych rolników z kolejnej edycji Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, wreszcie sprawa dopuszczenia uboju gospodarczego. Ta ostatnia kwestia była najbardziej emocjonująca dla owczarskiego środowiska, ale minister Sawicki miał dobre wieści dla hodowców.
Szerzej – wkrótce.
Fot. Anna Szopińska